Bóg jest jeden

Modlitwa muzułmańska podkreśla, że Bóg jest jeden. Allah jest jedynym Bogiem. Wszystko, co boskie, znajduje się w Nim. Jego boskość jest niezwykła: to Jego moc umieściła gwiazdy na ich miejscach i stworzyła człowieka z grudki krwi. Allah jest potężnym i wspaniałym Bóstwem. Jego pierwsze imię to Pan. Modlitwa muzułmańska jest wyrazem oddania Panu. Modlący się muzułmanin przede wszystkim uświadamia sobie, że jest stworzeniem, drżącym z wdzięczności za to, że Allah okazał miłosierdzie i łaskę, ponieważ w przeciwnym razie Jego moc mogłaby obrócić całe stworzenie w proch.
Kulminacją miłosierdzia i łaskawości Allaha jest objawienie Koranu. Jak zauważyło wielu uczonych, Koran zajmuje w wierze muzułmańskiej takie miejsce, jakie Chrystus, Wcielone Słowo, zajmuje w wierze chrześcijańskiej. Jest on wcieleniem Boskiego Ducha oraz najwspanialszym objawieniem Boskiej woli i natury. Aby pomóc ludzkości osiągnąć Ogród i uniknąć Ognia, Allah przekazał Muhammadowi istotę objawienia. Jednak pobożni muzułmanie, podobnie jak chrześcijanie, nie zadowalają się jedynie uniknięciem piekielnego ognia i osiągnięciem raju. Dla nich Koran jest najcenniejszym środkiem przekazywania Boskiego bytu. Gdy jego słowa są recytowane, Boskość staje się słyszalna i niemal namacalna, dając głębsze doświadczenie duchowe.
Muhammad nie jest wcieleniem Allaha
Muhammad nie jest wcieleniem Allaha. Muzułmanie zawsze odrzucali próby ubóstwienia Muhammada. Allah jest tak transcendentny wobec świata i ludzkości, że nie sposób wyobrazić sobie, by to, co stworzone, mogło uczestniczyć w Jego boskości.
Tak jak muzułmańskie przekonanie o jedyności Boga uczyniło panteizm nie do przyjęcia, tak samo uniemożliwiło ono zaakceptowanie chrześcijańskiej doktryny Trójcy. Pomimo chrześcijańskich argumentów, że Bóg w Trójcy pozostaje jednym Bogiem, nauczanie o Ojcu, Synu i Duchu Świętym zostało w islamie odebrane jako tryteizm, czyli kult trzech bogów. Chrześcijańska nauka o boskości Chrystusa i wcieleniu Logosu jest dla wielu muzułmanów bluźnierstwem. Koran stwierdza, że Bóg nie może mieć współuczestników swojej boskości i że nie sposób wyobrazić sobie, by miał syna w dosłownym, boskim znaczeniu.
Różnice w modlitwie
Różnica, jaką takie rozumienie muzułmańskiego monoteizmu wprowadziło między modlitwą muzułmańską a chrześcijańską, koncentruje się wokół pośrednictwa i ikonografii. Chrześcijańska praktyka modlitewna jest zazwyczaj przychylna sakramentom. Wyjaśnia się to tym, że skoro Słowo Boże przyjęło ciało, to ciało staje się możliwym, a w pewnym sensie uprzywilejowanym sposobem kontaktu z Bogiem. Niektórzy komentatorzy przypisują ikonoklastyczne kontrowersje, które rozwinęły się w chrześcijaństwie wschodnim, wpływom islamu i judaizmu. Pod naciskiem twierdzeń o transcendencji boskości niektórzy cesarze wschodni uznali, że kult ikon jest bałwochwalstwem. Gdy zwyciężyła strona ikonodulów, chrześcijaństwo wschodnie pośrednio potwierdziło swoją odmienność od islamu i judaizmu. Chrześcijański kult Boga, skupiony na Chrystusie, wyrażał inne rozumienie zdolności materii do ukazywania Boga oraz inne pojmowanie Boskiej transcendencji.
Koran i osoba Muhammada w modlitwie muzułmańskiej
Analizując islam, chrześcijanie mogą zauważyć, że muzułmańska ikonoklastyka nie była absolutna, ponieważ żadna religia nie jest w stanie całkowicie oprzeć się obrazowi. W swojej modlitwie muzułmanie koncentrują się na Koranie i osobie Muhammada. Wznosili wspaniałe meczety, które pomagają w modlitwie i są ozdobione pięknymi dziełami sztuki nieprzedstawiającymi postaci. Muzułmańskie rytuały obejmują ciało i zmysły. Recytacja wersetów Koranu oraz kaligraficzne zdobienia ksiąg koranicznych stanowią wyjątkową formę sztuki. Dlatego można mówić o zasadzie swoistego wcielenia zarówno w teologii islamu, jak i w muzułmańskiej modlitwie.
Cześć dla proroka
Czasami niemuzułmanie błędnie interpretowali islamskie odrzucenie boskości Muhammada jako umniejszanie jego znaczenia. Taka interpretacja jest nieprawdziwa. Muzułmanie od zawsze darzyli proroka wielkim szacunkiem i uważali obronę jego honoru za sprawę najwyższej wagi. Niedawne kontrowersje wokół przedstawienia Muhammada w dziele pisarza Salmana Rushdiego „Szatańskie wersety” pokazują, jak bardzo muzułmanie są oddani obronie czci proroka. Ponieważ dzieło Rushdiego zostało odebrane jako obraźliwe, a sam autor wychował się w środowisku muzułmańskim i powinien był zdawać sobie sprawę z konsekwencji swoich działań, oburzenie muzułmanów osiągnęło skrajny poziom. W świecie chrześcijańskim analogią mogą być przypadki znieważania i oczerniania Jezusa, z tą różnicą, że jego ortodoksyjni wyznawcy uznają Go za osobę boską. Muzułmanie tak silnie utożsamili honor proroka z honorem Pana, który go wybrał, że znieważenie proroka jest postrzegane jako bluźnierstwo przeciwko Allahowi.
Aspekty polityczne
Polityczne aspekty kontrowersji wokół Rushdiego miały również podstawy i konsekwencje teologiczne. Ponieważ islam nie oddziela sfery świętej od świeckiej, jak uczyniły to współczesne społeczeństwa zachodnie, wielu muzułmanów uznało za zasadne domaganie się sankcji karnych wobec Rushdiego. W środowisku muzułmańskim jego czyn został odebrany jako zbrodnia śmiertelna. Aby odrzucić taki wyrok, należałoby wykazać, że obraźliwe słowa nie wyrządziły krzywdy ani Allahowi, ani Muhammadowi, oraz że miłosierdzie Allaha daje bluźniercom czas na zrozumienie swojego błędu.
Chrześcijanom mogłoby przynieść pożytek porównanie własnego pojmowania Boga żywego z pojmowaniem pobożnego muzułmanina oraz zastanowienie się, czy ich często łagodne podejście do wypowiedzi antyreligijnych nie odzwierciedla obojętności i zaniedbania. Jest to pytanie, które stawiali niektórzy chrześcijańscy komentatorzy, sympatyzujący z muzułmańską troską o problem bluźnierstwa.
Autorzy książki „Modlitwa w religiach świata” stawiają pytanie, czy cena, jaką chrześcijanie zapłacili za tolerancję i pluralizm, nie jest wyższa od tej, którą mogli zapłacić, lub od tej, którą, zdaniem wielu chrześcijan, rzeczywiście ponoszą.
Refleksje dla chrześcijan
Autorzy zachęcają chrześcijan do refleksji nad sposobem, w jaki, zgodnie z ich wiarą, Bóg wybrał objawić swoją boskość. Opierając się na Starym i Nowym Testamencie, chrześcijanie mogą twierdzić, że boskość wybrała drogę podatności na zranienie. W przypowieściach Jezusa, szczególnie w przypowieści o synu marnotrawnym, widzimy, jak Bóg rezygnuje z boskiej dumy i sprawiedliwości, aby zatriumfowała ojcowska miłość. W słowach Jezusa o tej miłości oraz w Jego bliskości z Ojcem dostrzegamy osłabienie wyobrażeń o Boskiej transcendencji i majestacie, przynajmniej na tyle, na ile te atrybuty mogą budzić lęk w ludzkiej wyobraźni. Bóg dał nam wszystko, co mógł dać. Bóg cierpiał za nas, jakby chciał sprawić, byśmy nie mogli wątpić w Jego miłość ani w możliwość całkowitego zaufania Mu. Rezultatem powinna być modlitwa skierowana do Boga z pełnym zaufaniem, nie dlatego, że w ludziach jest wiele piękna czy sprawiedliwości, lecz dlatego, że Bóg jest niepojęcie dobry.
Lietuvosvalstybe.com
Źródła:
Denise Larder Carmody, John Tully Carmody. Modlitwa w religiach świata. Tłum. Egdūnas Račius. Wilno 2001
Annemarie Schimmel. Wprowadzenie do islamu. Tłum. K. Seibutis. Wilno 2001

